www.deamon4s.fora.pl
Forum Gildii Deamon
Obecny czas to Śro 6:04, 14 Lis 2018

Wesoła Twórczość Kubka

 
Odpowiedz do tematu    Forum www.deamon4s.fora.pl Strona Główna -> Karczma / Pracownia Artystyczna
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Autor Wiadomość
proczka




Dołączył: 01 Gru 2010
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Wto 13:56, 12 Kwi 2011    Temat postu: Wesoła Twórczość Kubka

KSIĘGA PIERWSZA
,,ZAGROŻENIE’’
Mija 30 dni odkąd Dex uratował Górniczą Dolinę wyganiając Śniącego z naszego świata , lecz zapłacił za to największą cenę. W Khorinis szaleje burza , z wieży nekromanty Xardasa dochodzą jakieś dziwne dźwięki i widać dziwne światła.
-Nareszcie-wymamrotał Xardas- usiłuje Cię tu sprowadzić od trzydziestu dni.
-Uh-odparł mężczyzna –Au moja głowa , czuje się jakbym przez miesiąc leżał pod głazami.
-I tak właśnie było-stwierdził mag
-Uh-odparł łucznik-Nic nie pamiętam , co się dzieje??Ostatnią rzecz jaką pamiętam to ta, że Śniący został…
-…wygnany-dokończył nekromanta-Tak , teraz zagraża nam o wiele potężniejsze zło niż Śniący. Ta bestia zanim została wypędzona ostatnimi słowami do walki z rodzajem ludzkim wezwała wszystkie bestie ; nawet smoki.
-Smoki!!-przeraził Dex – Powinniśmy uciekać.
-To nie ma sensu- zaprotestował mag-Nawet jeśli uda nam Się opuścić Khorinis magiczna moc smoków nas znajdzie i zginiemy.
-Zatem co możemy zrobić??-zapytał bohater
-Jedyną szansą jest prastary amulet ,,Oko Innosa’’- powiedział nekromanta- W pobliskim mieście Markut stacjonuje oddział paladynów , w ich posiadaniu jest ten artefakt.
-Wyruszę najszybciej jak się da-oznajmił Dex-Tylko… potrzebny mi jest ekwipunek.
Domyślam się-uśmiechną się mag-W skrzyni obok znajdziesz: Hełm Weterana , Kaftan Weterana , Ręce Weterana , Saboty Weterana , Spodnie Pogromcy , Kuszę Łowcy Smoków , Krótki Miecz Smoczy i Legendarny Miecz.
Bohater po rozmowie z magiem przyodział to wspaniałe wyposażenie i ruszył w stronę miasta. Gdy wyszedł z wieży na dworze mimo że było to wczesna pora to słońce świeciło jasno. Na trawie pojawiła się rosa po wczorajszej burzy. Skręcił w stronę strumienia aby napić się wody. Nagle za krzaków wyskoczył goblin , reakcja łucznika była natychmiastowa , złapał stwora za głowę i cisną nim o ziemie. W tej samej chwili w ziemi ujrzał wydrążony tunel. Dex zagłębił się w mroczne otchłanie jamy wyjmują kusze. Ledwo przekroczył ,,próg’’ jaskini i rzuciły się na niego trzy gobliny. Łucznik był zaskoczony tak przemyślanym działaniem tych śmiesznych stworków. W ostatniej chwili uchylił się przed ciosem ustawił się na dogodnej pozycji i wypuścił ,,Deszcz Strzał’’. Jaskinie rozjaśniło jasne światło i spod sklepienia groty zaczęły spadać strzały i zabijać gobliny. Mężczyzna ruszył dalej. Za zakrętem drogę zagrodziły mu dwie Polne Bestie.
Łucznik użył ,,Sobowtóra’’ i ominą bestie. Wychodząc na zewnątrz spostrzegł że znajduje się w niewielkiej kotlince. Drzewa rosły tu tak gęsto że promienie słońca nie praktycznie tu nie docierały. Dex w oddali ujrzał żarzące się ognisko , ostrożnie się do niego zbliżył i nagle w świetle ogniska spostrzegł swojego starego kumpla z Górniczej Doliny-Lestera.
-Lester!- krzyknął bohater-Jak się tu znalazłeś??
-Wiesz że nie wiem- burknął zawstydzony Lester-Kiedy Śniący upadł , stałem po środku bractwa , wszyscy bracia biegali jak opętani , nagle ich wszystkich spowił ognisty cień , pomyślałem , że to smok i jak najszybciej uciekłem z Górniczej Doliny. Kiedy przeszedłem przez przełęcz zaczęła mnie strasznie boleć głowa , pewnego Dia zemdlałem i tak znalazłem się tutaj.
-Powinieneś porozmawiać z Xardasem o tym cieniu-stwierdził bohater
Co?!-krzyknął Lester-Z tym starym nekromantą?? Ty myślisz że naprawdę widziałem …
-…smoka-dokończył Łucznik-Tak
-Uh , no dobrze , ale później , jestem zbyt zmęczony-wymamrotał były wyznawca… i zemdlał.
Bohater starał się go ocucić , ale to nie poskutkowało wziął go na ramiona i zaniósł do maga.
-Xardasie-!!-krzyknął Dex
-To Ty już wróciłeś-zdziwił się mag-Czyżbyś już odnalazł Oko??
-Jeszcze nie-odparł Łucznik-Znalazłem Lestera , zemdlał na moich oczach. Możesz mu pomóc??
-Oczywiście-zgodził się nekromanta-Ale proszę Cię , nie trać więcej czasu na bzdury , mamy go akurat nie wiele.
Bohater opuścił wieże nekromanty ze spuszczoną głową. Nie pocieszony był że mag ratowanie swojego przyjaciela za czasów Bariery , który nie raz uratował mu życie nazywa bzdurą. Łucznik ruszył dalej wzdłuż ścieżki. Po prawej ujrzał jaskinie. Dostał się do niej po marmurowych schodach. Kiedy przekroczył ,,próg’’ jaskini zaatakowało go trzech bandytów. Bohater nawet nie zdążył się uchylić. Otrzymał potężny cios drewnianą pałką przez głowę. Gdyby nie hełm nie było już by co zbierać. Dex był nie przytomny przez kilka godzin. Gdy się ocknął siedział oparty o ścianę jaskini obdarty ze swojego wyposażenia. Po przeciwnej stronie jaskini dwaj bandyci dzielili łupy.
-Hej!- krzyknął bohater-Co wy robicie??
-Stul pysk-odparł trzeci bandyta uderzając Dex’a w twarz.
Bohater nie wytrzymał , natychmiast wstał zebrał w sobie całą siłę i rozerwał więzy. Barem odepchnął bandytę który go uderzył. Dwaj pozostali zdążyli tylko wstać i dobyć broni bo Dex zniknął. Nagle jednego z nich na wylot przebił miecz , drugi się tylko odwrócił… krew z szyi trysnęła na ścianę. Trzeci próbował uciekać , nie zdążył , został śmiertelnie trafiony w tył głowy. Łucznik przyodział swój ekwipunek i opuścił jaskinie. Gdy z niej wyszedł uderzył go czerwony blask słońca , które chyliło się ku zachodowi. Dex ruszył dalej , wychodząc za skał w oddali ujrzał sylwetkę miasta.

Markut było jedynym portowym miastem w Khorinis , zresztą na wyspie miastem też jedynym. Oprócz miasta na wyspie znajdowało się kilka wsi a także klasztor tajemniczych magów. Plotki głosiły że mieszkają tam kapłani , czarodzieje a także zaklinacze. Miasto podzielone było na trzy części.
Pierwsza i najuboższa część-port. Zbierał się tam cały margines społeczny , na ulicach portu roiło się od pijaków zawadiaków a także prostytutek. Największą atrakcją portu były znajdujące się tam burdele a także knajpy. Mimo iż był to port to znajdował się jedyny statek , ten na którym przybyli tu paladyni. Druga część Dolne Miasto-mieszkała to uboga ludność , ale potrafiąca zagospodarować swoim majątkiem , że starczało im na najważniejsze potrzeby. Mieszkali tu czterej mistrzowie w swoim fachu. Znajdowały się to koszary , Świątynia Adanosa- jednego z trzech bogów , pchli targ , karczma a także gospoda. Trzecia część-Górne Miasto. Mieszkali tu sami najzamożniejsi kupcy a także szlachta wraz z sędzią i gubernatorem. Dom gubernatora mieścił się w centrum Górnego Miasta , odkąd paladyni przybyli do miasta budynek ten stał się ich siedzibą.
Gdy zbliżył się do miasta drogę zagrodziło mu dwóch osiłków. Nie wyglądali na strażników więc Dex ich olał. Jeden z nich złapał Łucznika za ramię. Bohater odwracają się ,,obwinął’’ swą rękę wokół ręki napastnika i jednym ruchem ją złamał. Napastnik upadł na ziemią trzymając się za złamaną rękę. Drugi zachodził Dex’a z drugiej strony. Gdy znalazł się w odległości kilku kroków Łucznik odwrócił się i uderzył osiłka prosto w twarz , cois był tak silny ,że aż złamał mu szczękę. Napastnicy zebrali się i uciekli w stronę portu , z oddali było słychać tylko bluzgi i groźby. Bohater wszedł po schodach prowadzących do Górnego Miasta. W bramie stanęło dwóch palladynów .
-Uh-odparł Dex- Co znowu??
-Jak śmiesz-skarcił go rycerz-Jestem rycerzem Innosa obrażając mnie obrażasz Jego. Nie wejdziesz do miasta.
-A chcesz się założyć??-warknął Łucznik i uderzył palladyna
Drugi próbował dobyć broni ale nie zdążył , uderzony pięścią w głowę nieprzytomny osunął się na ziemię. Mijając bramę rzuciła się na niego garstka palladynów. W kilka chwil udało im się obezwładnić Dex’a. Od strony Dolnego Miasta nadchodził jeden z palladynów , ubrany był znacznie inaczej niż pozostali rycerze.
-Eh-odparł tamten-Jestem Andre , dowódca straży miejskiej. Domyślam się że jesteś tu nowy bo nigdy Cię tu nie widziałem. Ledwo przybyłeś do Markut i już wszczynasz bójki. Muszę Cię ukarać bo inaczej pozostali mieszkańcy będą robić co im się żywnie podoba. Zabierzcie go do koszar i osadźcie w areszcie.
Dwóch palladynów wyprowadziło go z Górnego Miasta i zaprowadziło Dex’a w stronę koszar. Gdy przechodzili przez pchli targ wszyscy mieszkańcy zwrócili na niego uwagę. Wśród tłumu przewijała się tajemnicza postać. Spod kaptura dostrzegł blond włosy. Dex wytężył swój wzrok i rozpoznał tajemniczą postać , była to Amazonka-Sheena.
Amazonki pochodziły z odległych krain. Nikt nie znał dokładnego położenia ich ojczyzny ale leżała ona daleka za morzem. Amazonki były wojowniczym ludem , uprawiały rolę polowały , łowiły ryby. Wierzyły w Boginię Lapiris- opiekunkę łuczniczek. Dex pół roku temu przybył do nich uczyć się tego fachu , w tedy właśnie poznał Sheene. Nie związywały się z mężczyznami , Sheena była wyjątkiem. Porywały z wiosek młode dziewczyny i w swoim mieście trenowały je na wyśmienienite wojowniczki.
Sheena była córką ich władczyni , niestety tylko ona została z tego wspaniałego ludu. Pozostałe dziewczyny zginęły w walce z orkami. Została wysłana z prośbą do króla Rhobra aby ten przysłał część swoich wojsk z odsiecz. Ten błazen zignorował błagania młodej Amazonki ta w odwecie zaatakowała króla raniąc go w prawy policzek. Za karę trafiła do Górniczej Doliny. Jak tylko Bariera upadła uciekła z stamtąd i tak osiedliła się w Markut. Dex dobrze pamiętał jak żywiła do niego uczucie miłości on zresztą do niej też. Mogli zawsze na sobie polegać , byli w stanie za siebie nawzajem oddać życie.
Dex w areszcie spędził całą noc. Około południa do aresztu przyszła Sheena w skąpym ubraniu.
-Czyżbyś pomyliła miejsce pracy??-zapytał srażnik
-Może tak , a może nie-odparła kobieta stawiając prawą nogę na stołku między nogami strażnika
Mężczyzna strasznie się napalił i zaczął się schylać ku ud Amazonki. W tej samej chwili dostał czymś ciężkim przez głowę i osunął się na podłogę. Zabrała strażnikowi klucze i uwolniła swojego kochanka.
-Czy Ty zawsze musisz się w coś wpakować-zapytała z oburzeniem Sheena
Później Ci wytłumaczę-powiedział ze spokojem Łucznik-Mamy misję do wykonania. Muszę się dostać do Górnego Miasta.
-Mhm- oznajmiła Amazonka-Mam człowieka w Górnym pomoże nam się tam dostać , ale dopiero wieczorem.
-Dziękuje-powiedział Dex- Dobra , zabierajmy się stąd zanim ktoś nas nakryje.
Po opuszczeniu koszar Dex i Sheena zatrzymali się w gospodzie. Około ósmej wieczorem udali się na spotkanie. Kiedy dotarli na miejsce czekał już na nich przyjaciel Amazonki.
-Ach-powiedział mężczyzna-Ty zapewne jesteś Dex , miło mi ja jestem Wulfgar. Sheena mi o Tobie dużo opowiadała , jestem zaszczycony , że mogę Cię poznać.
-Daruj sobie te uprzejmości-parsknął Łucznik- Sheena powiedziała że możesz nam pomóc dostać się do palladynów.
-Tak-powiedział strażnik-Codziennie o parzystej godzinie strażnicy spod bramy i wejścia do domu gubernatora zamieniają się miejscami. To znaczy że przez krótką chwilę nit nie stoi na straży i każdy może wejść.
Po skończonej rozmowie Dex wraz z Amazonką udali się do gospody. Łucznik wstał bardzo wcześnie , aby nie budzić swojej kochanki. Przed ósmą rano znalazł się pod bramą. Tak jak mówił strażnik dwaj rycerze zeszli ze swojego posterunku. Dex szybko przemknął za strażnikami i znalazł się Górnym Mieście. Niestety nie zdążył wślizgnąć się do budynku. Znalazł ustronne miejsce , użył ,,Sobowtóra’’ i dostał się do budynku.
-Szukam waszego dowódcy-oznajmił bohater gdy tylko się pojawił
To ja-zagrzmiał gruby głos z końca sali-Jestem Lord Hagen. Czego tu szukasz??
-Poszukuje pewnego artefaktu- ,,Oka Innosa’’- oznajmił Łucznik-Potrzebny mi jest aby pokonać smoki wraz z armią orków która osiedliła się w Gorniczej Dolinie.
-Co??- wybuchnął Hagen-To nie możliwe wysłałem tam mój najlepszy oddział i nie dostałem żadnych wieści o orkach a tym bardziej o smokach. I skąd wiesz o Oku niewielu braci z naszego zakonu o tym słyszało.
-Od pewnego maga-oznajmił bohater-Nie mam zamiaru zdradzać jego imienia. A więc chcesz dowodów , tak??
-Tak jeśli ktokolwiek jest w stanie potwierdzić Twoje słowa to tylko Kapitan Garond- powiedział Hagen
-Gdy dostanę dowód mogę liczyć , że dostanę od was Oko??-zapytał Dex
-Tak-odparł Lord-masz na to moje słowo
Po skończonej rozmowie Łucznik opuścił budynek. Było już około południa. Dex ruszył w stronę gospody aby przygotować się do podróży. Gdy tylko wszedł do pokoju na łóżku siedziała wnerwiona Sheena.
-Co Ty do diabła wyprawiasz- krzyknęła Amazonka-Znikasz z rana nawet nic nie mówiąc. Gdzieś Ty u diabła był??
-Byłem w Górnym Mieście u Lorda Hagena-wytłumaczył ze spokojem Dex- Mam mu dostarczyć dowód na moje słowa w tedy dostanę Oko. Wyruszam natychmiast.
-Co??-krzyknęła z żalem Sheena rzucając się mu na szyje-Ledwo przybyłeś i już musisz wyruszać. Nie miała okazji nawet się Tobą nacieszyć.
-Przykro mi-odparł zawstydzony Łucznik
-Przykro?!-mówiła już z płaczem Amazonka-Daj mi się Toba nacieszyć. Tę noc spędzimy razem.
Mówiąc to wszystko Sheena zamknęła drzwi a klucz i rzuciła Dex’a na łóżko. Tej nocy należał on tylko do niej.
Z rana kochankowie wyruszyli w stronę przełęczy. Podróż przebiegała im bardzo spokojnie , gdy zbliżali się do przełęczy w końcu odezwała się Sheena.
-Idę z Tobą-oznajmiła Amazonka patrząc na swojego kochanka jej błękitnymi oczami.
-Nie możesz-powiedział Dex- To bardzo nie bezpieczna podróż.
-Kiedy wrócisz??-zapytała Sheena wciąż na niego patrząc
-Nie wiem-oznajmił Łucznik-Mam nadzieje że jak najszybciej
Amazonka zaszlochała.
-Obiecaj , że wrócisz cały-powiedziała Sheena
-Obiecuje-powiedział Dex obejmując ją czule i całując w usta , jak zwykle o smaku truskawkowy.
-Weź to na szczęście-oznajmiła Amazonka i wręczyła Łucznikowi naszyjnik który dostała od matki.
Dex opuścił wszystko co znał , zostawił swoją ukochaną i zagłębił się w nieznany mu obszar. Idąc przez przełęcz ujrzał w oddali niewielki obóz orków , próbując ich ominąć znalazł tajemne przejście przez starą kopalnie. Zagłębiając się w mroczne czeluści kopalnie nie spodziewał się że to co tam znajdzie może go na zawsze odmienić.
KONIEC KSIĘGI
PIERWSZEJ
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Autor Wiadomość
Loverla




Dołączył: 25 Paź 2010
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sanok


PostWysłany: Czw 8:54, 12 Maj 2011    Temat postu:

Za duzo w Gothica sie nagrałes xD
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum www.deamon4s.fora.pl Strona Główna -> Karczma / Pracownia Artystyczna Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group.
Theme Designed By ArthurStyle
Regulamin